Opowieść o Auschwitz

Początki zwykle bywają piękne…

Eoin Dempsey jest Irlandczykiem, pochodzi z Dublina. Przeprowadził się do Filadelfii, obecnie pracuje jako nauczyciel. Jednocześnie  jest również pisarzem, a jego debiutancka książka „Anioł z Auschwitz ukazała się w 2002 roku.

Powieść przedstawia historię dwójki ludzi. Zakochali się w sobie jeszcze jako dzieci. Główny bohater – Christopher poznał Rebeccę w wieku 6 lat. Ich znajomość rozwijała się, a tłem wydarzeń początkowo była wyspa Jersey. Nadchodzące zmiany, na które bohaterowie nie mieli wpływu, po połączeniu ze sobą, wywołały prawdziwą lawinę. Rebecca jako Żydówka i Christopher będący Niemcem okazali się stać po przeciwnych stronach barykady, którą była II wojna światowa. Rebecca została zesłana do obozu koncentracyjnego, natomiast jej ukochany – deportowany do Niemiec

Osobisty anioł z własnymi rozterkami

Christopher nie chciał zostawić spraw losowi – postanowił zawalczyć o swoją miłość, swoje uczucia, wstąpił więc do szeregów SS w Auschwitz. Jego zadaniem było nadzorowanie pieniędzy zabranych ofiarom, które trafiały do komór gazowych. Okazało się to zarówno szansą jak i zagrożeniem. Szansą, ponieważ pieniądze mogą bardzo wiele i często okazują się kartą przetargową. Zagrożeniem, dlatego że trzeba ustawicznie odpowiadać sobie na pytania – gdzie jest granica człowieczeństwa, jak daleko można się posunąć, by go nie zatracić. Pytania te często pozostają bez odpowiedzi, bo rzeczywistość wojny, obozu nie jest czarno – biała. Często nie wiadomo jak postąpić, co jest ”mniejszym złem”, jakie konsekwencje przyniesie dany czyn. Brak odpowiedzi wynika stąd, że świat ten jest zbyt nieprzewidywalny, a w obliczu tak całkowitej dezorientacji nie wiadomo, która decyzja jest słuszna. Christopher nie może się zdradzić, nie może ukazać prawdziwego celu swojego wstąpienia do SS. Jest człowiekiem, który własne uczucia i pragnienia stawia ponad swoją przynależność rasową, ponad swoje ”przeznaczenie” wynikające z bycia Niemcem.

Ale chyba ważniejsze jest zakończenie

Powieść łączy w sobie skrajności. Skrajne uczucia bohaterów i osób czytających, różnorodne postawy bohaterów, ich motywy. Od postrzegania więźniów jako równych zwierzętom, dzieci i osób starszych jako niegodnych życia ze względu na ich niezdolność do pracy, po miłość i gotowość do największych poświęceń, po nadzieję mimo wszechogarniającej śmierci, okrucieństwa, własnej bezsilności.

Powieść odpowiada na pytania – jak poradzili sobie Rebecca i Christopher, jak zmieniła ich wojna, czy będą w stanie dalej razem żyć, czy nadzieja i wiara w lepsze jutro są wystarczające, by zbudować coś trwałego.

Książka na pewno nie jest lekturą łatwą, przyjemną, ale za to wartościową i poszerzającą horyzonty, pozwala spojrzeć szerzej, z innego punktu widzenia. Pokazuje, że istnieje wiele prawd, że dla każdego z ludzi prawdą jest coś innego i każdy z nich szczerze wierzy w swoją prawdę. To trudna lektura, ale zdecydowanie bardzo ważna.

 

 

„Był sobie pies 2” – kontynuacja bestselleru

Książka, na podstawie której szybko powstała ceniona ekranizacja filmowa, opowiada o losach najbardziej wyszczekanego zwierzęcego bohatera, jaki do tej pory pojawił się w literaturze. Znaleźć tutaj można mnóstwo głębokich uczuć, a przede wszystkim doskonale zarysowaną opowieść o wiernym psie, który za swoją życiową misje uważa przekazywanie swoim właścicielom znaczenia takich wartości jak miłość i pozytywne nastawienie do życia. Jego powołania zajmuje mu wiele czasu. Rozciągnięte jest aż na kilka żyć. Bailey Jest totalnie zaskoczony. Po krótkim i dość spokojna Żywocie bezpańskiego kundla, pojawia się w nowym wcieleniu jako szczeniak. Znajduje się wówczas pod opieką ośmioletniego Ethana. Nowy właściciel kocha go całym swoim maleńkim sercem i odkrywa w nim zupełnie nową twarz, kochanego i życzliwego przygody psiaka nie kończą się jednak na pozostawaniu w tej rodzinie. Kolejnym razem przyjmuje zupełnie inną postać. Książka jest niezwykle pokrzepiająca i intrygująca. Przynosi pełen wachlarz emocji. Doprowadza do śmiechu, ale skłania też do refleksji. Przynosi też wartościowy przekaz, że Miłość zwycięża wszystko, a najbliżsi trwają przy nas mimo przeciwności. Autor przekazuje nam również przesłania, Czy każdy z nas pojawia się na ziemi z określonym zadaniem. Książkę czyta się przyjemnie, podobnie jak ogląda się film powstały na jej podstawie. Popularność książki spowodowała, że powstał i a druga część.

Co dalej?

W „Był sobie pies 2″ – W. Bruce Cameron kontynuuje losy psa Baileya. Próbuje nas przekonać, że każdy pies Zdaję sobie sprawę z tego, że jego życie ma sens tylko wtedy, gdy otoczony jest miłością przez dobrego właściciela. Także w tej części Bailey pojawia się na kartach książki, by dokończyć jedną ze swoich niezwykłych misji z ważnym przesłaniem. Mała Clarity June wyprowadza się do wielkiego miasta, pozostawiając za sobą ukochaną babcią oraz wiernego psa. Wyprowadza się wraz z matką. Jej ukochany zwierzak wiele ma już za sobą, podobnie jak wcieleń, których doświadczył. Miał już wiele imion i różnych właścicieli. Tym razem powraca, by spotkać nastoletnią Clarity. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że czeka go indywidualna misja. Tym razem musi chronić dziewczynkę i stać się bardzo dzielnym psem. Pomoże jej ze wszelkich sił, aby znalazła miłość swojego życia i spełniła marzenia. Czasami nie będzie miał wyjścia, by odejść, ale szybko wróci pod inną postacią. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tylko wspólnymi siłami można osiągnąć najwięcej. Tego się trzymajmy.

 

„Będziesz moja” Natasha Preston

Wszyscy doskonale wiemy, że nasze życie jest bardzo kruche i należy je doceniać. Takie doświadczenie ma za sobą również główna bohaterka. Tylko chwila wystarczy, by zniweczyć wszystko, co się dotychczas wydarzyło, a świat bezpowrotnie legł w gruzach. Wszystko przez śmierć bliskiej osoby. Czasami jest to śmiertelna choroba, kiedy indziej wypadek komunikacyjny. Wiele jest metod na to, by przerwać spokojna idyllę i wywrócić świat do góry nogami. Jak sytuacja przedstawia się w „Będziesz moja Natashy Preston? Lylah ma za sobą trudne doświadczenia, które ją zbudowały, ale też na pewnych etapach totalnie załamały. Kiedy w końcu wychodzi na prostą i czuje długo upragniony spokój, dzieje się coś, co zabiera jej zbudowany do tej pory szkielet bezpieczeństwa. Wszystko przebiegało jak w przypadku zwyczajnych nastolatków. Dziewczyna z przyjaciółmi postanowiła wyjść na imprezę. Wcześniej jednak otrzymali anonimowy list, który okazał się tragiczny w skutkach. Jeden z ich przyjaciół ginie. Tymczasem pojawiają się kolejne listy, a następni przyjaciele po prostu giną bezpowrotnie. Jaka jest tego przyczyna? Czy można sobie z tym jakoś poradzić? Kto stoi za tym wszystkim? Czy Lylah i Chace będą ze sobą mimo wszystko? Aby dowiedzieć się tego wszystkiego,koniecznie trzeba sięgnąć po książkę i dowiedzieć się, jak skończy się ta mroczna i niebezpieczna opowieść. Czy nastolatkowie mają jakąkolwiek szansę, by uniknąć zagrożenia i ocalić swoje życie? Czy uda im się poznać odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania?

Na tropie prawdy, czyli „Będziesz moja” 

Pomysł o imprezie dla wszystkich wydaje się zbawienną decyzją, której nie sposób się doczekać. Tak wspólnie spędzony czas to doskonały moment, by zapomnieć o dotychczasowych troskach, wyluzować i naprawdę odpocząć w świetnym towarzystwie. Lylah ma również nadzieję, że wspólne tańce i zabawa pozwolą jej się zbliżyć do przyjaciela, który mógłby być dla niej kimś znacznie więcej. Nie wie jednak, jakie uczucia żywi Chace wobec niej. Czy są podobne? Czy uda im się być parą? Akcja nabiera tempa podczas przygotowań. Dziewczyny poprawiają makijaż, a chłopcy przygotowują się do wyjścia, gdy nagle ktoś dzwoni do drzwi. Nie ma tam nikogo, ale na wycieraczce została koperta. W środku jest anonimowy list skierowany do jednego z nich Sonny’ego. Wydawać by się mogło, że to tajemniczy wielbiciel. Śmiechów nie ma końca, ale prawda jest zupełnie inna. Szybko tracą humor, gdy przyjaciel znika, a po jego zniknięciu pojawia się kolejny list z jasnym przesłaniem: twoja kolej. Autorka zasłynęła już książką „Uwięzione” i serią Silence.